MrBet Casino – Prestige und Zuverlässigkeit

Garantie für Seriosität, schnelle Auszahlungen und progressive Jackpots

Zuverlässigkeit, Ehrlichkeit und lizenzierte Spielautomaten sind das, wonach jeder Glücksspielfans suchen. Auf dem MrBet Casino werden diese (und viele andere) Eigenschaften realisiert. Sie ermöglichen der Site unter einer großen Anzahl von Spielern die wohlverdiente Popularität zu genießen.

Das Mr Bet Casino ist Teil der berühmten und angesehenen Fortune Lounge. Und das ist bereits ein Zeichen für Qualität und eine Garantie für faires Spiel. Deswegen verfügt die Glücksspieleinrichtung über eine Lizenz zur Durchführung von Glücksspielen. Die Webseite erhielt auch den Titel „Sicherheit und Recht“ von einem unabhängigen eCOGRA-Labor. Daher basiert die gesamte Arbeit von MrBet Casino auf Ehrlichkeit und einer individuellen Herangehensweise an jeden Spieler.

Das Glücksspielunternehmen zieht bereits das Erscheinungsbild der offiziellen Website an. Sanfte Farben, keine lästigen Anzeigen machen es zu einer großartigen Wahl für ein langes Spiel. Was bietet MrBet seinen Spielern?

  • Mehr als 700 lizenzierte Spiele
  • Verfügbarkeit einer Lizenz 
  • Die Spielen der besten Anbieter
  • Gute Kundendienst
  • Bequeme Zahlungssysteme
  • Schnelle und zuverlässige Geldabhebung
  • Tolles System für regelmäßige Boni
  • Einfache Bedingungen für das Setzen von erhaltenen Geschenken
  • Regelmäßige Aktionen.

Vulkan Casino – качественный софт и топовые бонусы

Содержание

Преимущества Вулкан Платинум: главный сайт, достойные бонусы

Игровые слоты Вулкан Платинум – качественный софт для надежной игры

Азартные игры ,благодаря Интернету, стали открыты всем. Трудность только в одном: игроки желают отыскать действительно качественные игровые автоматы, в которых есть возможность играть и в деморежиме, и на реальные деньги. Вулкан Платинум Казино ждёт всем желающим!

Главные азартные онлайн-игры от всех мировых провайдеров — и абсолютно бесплатно: отдыхайте и обеспечьте себе потрясающие азартные эмоции!

В Вулкан Платинум отлично знают, чем является азарт, и как, время от времени хочется встряхнуть быт адреналиновыми эмоциями. Для этого доступна вариант игры в деморежиме. И, конечно, вы всегда можете ставить на реальные деньги.

Включайте любую игру в демо режиме, играйте на реальные деньги и выводите выигрыши — лучшие азартные моменты ждут в Вулкан Платинум!

Почему необходима регистрация и как заработать на игровых автоматах?

Для того, чтобы подключиться к слотам Вулкан Платинум в свободном варианте, достаточно лишь перейти на главный сайт или созданное зеркало. Ссылка всегда доступна на нашем сайте.

Перейдя на сайт Вулкан Платинум, вы моментально сумеете выбрать категорию или разработчика желаемых игр.

Вне зависимости от разработчика или даты выхода игр, вы в любой момент можете протестировать её в бесплатном режиме. И также без перерывов играть без регистрации.Просто нужно навести курсор на иконку игры и ткнуть на надпись «Демо».

Поднимайте уровень эмоций, начав ставить на реальные деньги! Это гарантирует максимум удовольствия от мощной атмосферы игорного заведения.

Для начала предстоит внести деньги на игровой счёт в Вулкан Платинум после регистрации. Подберите удобный метод, интегрированный с казино.

Заметим, что вносить деньги и заказывать вывод средства рекомендуется через один и тот же метод.

Бонусы и акции от популярного казино Слот В!

Содержание

Slot V – Online Casino | Официальный сайт казино, обзор и бонусы

Бонусная программа в Slot V

Все без исключения  гемблеры в Slot V награждаются  различные призы. Команда разработчиков Slot V  рассылает фриспины, увеличения депозитов, и  ещё проводит бонусные активности и всевозможные розыгрыши. Если нужно найти в SlotV промокод, понадобится лишь пройти регистрацию: так открывается  участие в бонусной программе.

Актуальные акции отSlot V

Своевременная  информационная рассылка от Slot V – вот  один из лучших  вариантов получения сообщений  о бонусах.  То, что хотите  получать  ждёт вас именно в ней.  Тем более, что в письмах  от разработчиков Slot V содержится ссылка на официальное зеркало. Соглашайтесь на получение новостей во время регистрации, так вы будете оставаться в игре!

В Slot V промокод рассылается на электронную почту или в виде SMS-сообщений.

Программа лояльности рассчитана на регулярную помощь игрокам.  Новые любители азартных игр в Slot V могут получать увеличение к первому депозиту и не только: даже до 80% возврата!

Специальные бонусы SlotV

Все игроки могут получить индивидуальный  сюрприз на свой день рождения: это бездепозитный бонус от Slot V!  Для этого  написать  в службу поддержки  за три дня до и три дня после  вашего праздник. Надо лишь  верифицировать личность и документы. После этого подарок будет моментально зачислен на ваш счёт.

Бонус  равняется Slot V рублей. Они станут шикарным подарком для всех любителей азартных игр.

Как получить в Slot V бонусы?

Включить бонусы в Slot V очень легко. Вам нужно  перейти на вкладку «Промо» в личном кабинете. Там отображаются все полученные бонусы и подарки. Для активации нужно нажать кнопку «Активировать».

Полные условия квестов вы можете  прочитать в описании политики лояльности на главном сайте или зеркале Slot V.

Mieszkańcy ulicy Przasnyskiej walczą o przyjazne drogi

Izabela Rychter: Pani Natalio, jest Pani członkiem Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Przasnyska 7, i z tego co wiem, od ponad dwóch lat zabiega Pani o zaprojektowanie przyjaznych dla Mieszkańców dróg dojazdowych w sąsiedztwie Waszego osiedla?

 

Natalia Hipsz: Zgadza się, staramy się zmienić istniejące projekty dwóch planowanych w naszej okolicy dróg, kierując się bezpieczeństwem i komfortem Mieszkańców. Dążymy m.in. do wprowadzenia rozwiązań uspokajających ruch oraz zieleni, której w początkowych planach praktycznie nie było. Pomimo naturalnego dla dróg klasy dojazdowej uprzywilejowania komunikacji pieszej nie zapominamy również o miejscach postojowych.

I: Słyszałam, że nastąpił jakiś przełom w tej sprawie?

N: Rzeczywiście, jesteśmy świeżo po rozmowie w Biurze Polityki Mobilności i Transportu Urzędu Miasta st. Warszawy, które skonsultowało i przychyliło się do większości naszych propozycji, w tym do wszystkich postulatów kluczowych dla Wspólnoty. Urząd Miasta czeka na nowy projekt, który przedłożyć miałby uczestnik tego spotkania, Spółka Mirabelle Investments, czyli  prawdopodobny Wykonawca inwestycji drogowej. Jako że docelowym Zarządcą dróg będzie gmina, decydujący głos w tej sprawie należy do Wydziału Infrastruktury Dzielnicy Żoliborz.

I: Jak się to wszystko zaczęło i jakie działania zostały dotychczas podjęte?

Rys. 1. Lokalizacja planowanych dróg 12 KD-D i 13 KD-D, o których przeprojektowanie zabiegają Mieszkańcy

N: Zaczęło się, jak to często w takich sytuacjach bywa, od mieszanki zaskoczenia, rozczarowania i poczucia społecznej krzywdy, które towarzyszyło mi po zapoznaniu się z pierwotnymi planami dróg. Nie potrafiłam przejść nad tym do porządku dziennego, uznałam że projekty są najpewniej nieporozumieniem, na które, jako mieszkanka, powinnam zwrócić uwagę decydentów. Pomógł mi wówczas przyjaciel z uprawnieniami budowlanymi, wspólnie z którym opracowaliśmy rysunki do pierwszej koncepcji zamiennej. Od tamtego czasu czerpiemy w coraz większej mierze z „zasobów” osiedlowych – wiedzy prawnej i budowlanej oraz doświadczenia zawodowego Sąsiadów. Współpraca ta przebiega świetnie i jest dla mnie, a przede wszystkim dla tej sprawy, nieocenionym wsparciem, za co chciałabym bardzo podziękować. W ciągu dwóch lat odbyło się wiele spotkań z reprezentantami różnych stron. Ich lista jest już dość długa. Natomiast jednym z momentów, które zbudowały nas mentalnie, była zorganizowana z Pani inicjatywy wizja lokalna z przedstawicielami Wydziału Infrastruktury. Jeszcze raz bardzo za nią dziękujemy.

I: Co budzi Pani największe obawy?

N: W mojej ocenie pierwotna koncepcja dróg była dla Mieszkańców niekorzystna. Nie wchodząc w szczegóły techniczne, projekty te zakładały likwidację zwartego starodrzewu i ogólną marginalizację terenów zieleni – żeby nie powiedzieć, że w ogóle je pomijały – a także budowę jezdni o parametrach nieadekwatnych zarówno do klasy dróg, jak i do prognozy ruchu dla tego terenu. W wyniku ustaleń ze spółką Mirabelle Investments udało się tę koncepcję zracjonalizować i „uprzyjaźnić”, niemniej ulice nadal są przeskalowane, zaprojektowane w sposób, który generowałby znaczną uciążliwość dla naszego i okolicznych osiedli oraz przyszłych Sąsiadów z Przasnyskiej 9 i innych planowanych w tej okolicy budynków. Pomimo ocalenia zieleni wzdłuż drogi prostopadłej do ulicy Przasnyskiej, również sposób aranżacji i sam udział tzw. powierzchni biologicznie czynnej, tak ważnej dla zdrowia mieszkańców i jakości tkanki miejskiej, w naszym przekonaniu ciągle nie jest dostateczny. Po krótkotrwałym braku konsensusu i impasie, Spółka Mirabelle Investments wyszła z inicjatywą porozumienia ze Wspólnotą, wyrażając wolę współpracy na rzecz przeprojektowania dróg w obrębie naszej nieruchomości. Deklaracja taka została wstępnie podtrzymana przez nowych Właścicieli Spółki.

I: Na jakie zmiany zgodziło się Biuro Polityki Mobilności i Transportu podczas Waszego ostatniego spotkania? Czego konkretnie dotyczą Państwa propozycje?

N: Biuro wyraziło zgodę na wybudowanie węższych niż obecnie jest to planowane jezdni i bezpiecznego wyniesionego skrzyżowania z niehałaśliwego kolorowego asfaltu. W projekcie drogi równoległej do ulicy Przasnyskiej wygospodarowaliśmy ponad trzymetrową rezerwę zieleni, w której swobodnie zmieszczą się zarówno trawnik, krzewy, jak i drzewa. Współpraca z Mirabelle Investments ma dość kompleksowy charakter. Oprócz starań o komfortową geometrię dróg – a więc możliwie najlepsze proporcje powierzchni chodników, zatok parkingowych, jezdni i pasów zieleni – oraz o wprowadzenie rozwiązań wyciszających i uspokajających ruch, podpowiadamy też montaż separatorów parkowania, lokalizacje dla słupków warszawskich i małej architektury, konsultujemy gatunki roślin czy sposób wykonywania nasadzeń.

I: Czego mogę Pani życzyć?

N: Powodzenia w rozmowach z Urzędnikami i dalszej pomyślnej sąsiedzkiej współpracy – także tej ponadosiedlowej. A bardziej „prywatnie” może też pięknych i zdrowych roślin w pasie drogowym. Na koniec chciałabym powtórzyć Mieszkańcom słowa, które padły już z moich ust w nieco innych okolicznościach: pamiętajmy, że nadrzędnym imperatywem Urzędników odpowiedzialnych za infrastrukturę drogową w mieście, powinno być projektowanie takich dróg, z których sami chcieliby korzystać, przy których z przyjemnością by żyli i mieszkali. Ostatnie rezultaty naszych działań są najlepszym dowodem na to, że obowiązujące prawo jak najbardziej to umożliwia.

I: Pani Natalio, życzę powodzenia, jednocześnie, ze swojej strony, nadal będę Panią i Mieszkańców wspierać w dalszych działaniach.

N: Bardzo dziękujemy.

Z Natalią Hipsz, członkiem Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Przasnyska 7 oraz członkiem Stowarzyszenia Nowy Żoliborz, rozmawiała Izabela Rychter – członek Stowarzyszenia Nowy Żoliborz i Radna Dzielnicy Żoliborz.

Skwer Krasińskiego – nasz projekt do budżetu partycypacyjnego

W tym roku złożyliśmy tylko jeden projekt do budżetu partycypacyjnego, za to bardzo duży.

Ten projekt to “Skwer Krasińskiego” – kompleksowe zagospodarowanie blisko kilometrowego nieużytku wzdłuż ulicy Krasińskiego, od ulicy Broniewskiego do Elbląskiej.

Trochę historii

Skąd w ogóle wziął się ten teren?

W dawnych czasach ulica Krasińskiego była planowana jako trasa przelotowa łącząca Targówek, przez most Krasińskiego z dzisiejszą Aleją Prymasa Tysiąclecia w okolicy cmentarza. Na odcinku od Sadów Żoliborskich do Powązkowskiej wybudowano jedną jezdnię i pozostawiono rezerwę na drugą.

Choć miasto formalnie nigdy się z tych planów nie wycofało, prawdopodobieństwo ich realizacji jest obecnie praktycznie zerowe. Od tego czasu powstała nieopodal pięciopasmowa trasa Armii Krajowej, pełniąca funkcję tranzytową, zrezygnowano z planów budowy mostu, a ulica Krasińskiego na dużym odcinku została zwężona do jednego pasa w każdą stronę. Dodatkowo zmieniły się trendy w urbanistyce – do lamusa odeszło myślenie, że rozwiązaniem problemu korków jest budowanie nowych ulic – przy tej ilości samochodów skuteczniejsze okazuje się – wbrew intuicji – ograniczanie ilości dróg lub ich zwężanie

mapaBP2018Rezerwa

W ten sposób powstał niemal kilometrowy pas zieleni, którym przez lata, z uwagi na otoczenie jakim były zakłady przemysłowe, nikt się nie interesował. Jednak po zbudowaniu osiedla mieszkaniowego na Żoliborzu Południowym, gdy okazało się, że brakuje tam dramatycznie publicznej przestrzeni, teren zaczął wzbudzać zainteresowanie okolicznych mieszkańców. Miasto niechętnie zgadzało się dotychczas na jego zagospodarowywanie (bezskutecznie próbowaliśmy zgłaszać tam projekty z BP w ubiegłych latach), bo cały czas myślano o moście i trasie Krasińskiego. W tym roku sprawy przybrały lepszy obrót – część terenu obsadzono drzewami w ramach projektu “200 Drzew dla Żoliborza Południowego”, pozwolono także zgłosić nam projekt.

To dobry znak, niemniej należy pamiętać, że formalnej decyzji o zaniechaniu budowy trasy Krasińskiego nie ma, więc najczarniejszy scenariusz to coś w rodzaju mniejszej Trasy Łazienkowskiej przecinające Żoliborz od Powązek Wojskowych aż do Wisłostrady. Zagospodarowanie  tego kawałka zieleni z pewnością utrudni w przyszłości powrót do takiej koncepcji. Teren będzie miał bowiem dla mieszkańców duże znaczenie – przyzwyczają się z niego korzystać. Obecnie nie korzystają z niego prawie w ogóle.

Projekt

Projekt przewiduje powstanie blisko kilometrowej, krętej alejki do spacerów w otoczeniu zieleni. Nowe nasadzenia to m.in. żywopłoty, krzewy, kwiaty i trawy ozdobne. Z elementów małej architektury pojawi się 20 ławek, 10 koszy na śmieci a także dwie pergole oraz podesty do siedzenia i leżenia. Dla najmłodszych przewidziane są huśtawki, zaś dla miłośników sportu – boisko do badmintona. Ciekawym dodatkiem są dwa poidełka – dla ludzi i dla zwierząt.

Przygotowując projekt staraliśmy się, by adresował on jak najszersze grono odbiorców: i osoby starsze (których dużo mieszka na pobliskim Zatrasiu) i młodsze a także rodziny z dziećmi. Wraz ze znajdującym się pod drugiej stronie ulicy parkiem przy WIMLu (też wyremontowanym w ramach zgłoszonego przez nas projektu do BP kilka lat temu) stanowić będzie sympatyczny i funkcjonalny pas zieleni urządzonej, którego tak bardzo w na nowym osiedlu, gdzie docelowo zamieszka kilkanaście tysięcy ludzi, brakuje.

Głosowanie

Zachęcamy serdecznie do oddania głosu na nasz projekt. Najprościej zrobić to przez internet – może to zrobić każdy mieszkaniec Warszawy (istotny jest fakt zamieszkania a nie zameldowania), a zajmuje to tylko kilka chwil.

Wystarczy na tej stronie kliknąć “zagłosuj”, następnie podać swój email, w odpowiedzi dostaniemy email zwrotny z linkiem do głosowania (lubi wpaść do spamu). Po kliknięciu wybieramy dzielnicę Żoliborz, potem obszar 4 “Żoliborz Południowy / Powązki” i z listy wybieramy projekt 946 – Skwer Krasińskiego. Podajemy swoje dane i już.

Głosować można do końca czerwca, ale zachęcamy do nie przekładania, tylko zrobienia tego od razu. Za minutę będziecie mieć to z głowy, a w przyszłym roku – fajną przestrzeń publiczną w okolicy.

Zatem link do strony raz jeszcze:

 https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl/voting/welcome

 

Ostatni dzień głosowanie w budżecie partycypacyjnym – wykorzystaj go by naprawić Żoliborz Południowy!

Piątek, 24 czerwca to ostatni dzień głosowania w budżecie partycypacyjnym. Jak co roku nasze stowarzyszenie zgłosiło swoje projekty – tym razem aż trzy. Powstały one w wyniku współpracy wielu osób z różnych wspólnot mieszkaniowych, zatem godzą one interesy mieszkańców z różnych części Żoliborza Południowego i o różnych preferencjach.

Dodatkową ich zaletą jest to, że suma ich wartości wypełnia dokładnie przyznaną nam kwotę budżetu (475 tys. zł), zatem jeśli wszystkie trzy wygrają, to żadne środki z budżetu nie przepadną.

Zachęcamy zatem do zagłosowania na projekty nr 2, 3 i 4 w obszarze Żoliborz Południowy / Powązki.

Projekt nr 2 Zagospodarowanie zieleńca linearnego śladem bocznicy kolejowej (kontynuacja prac nad ucywilizowaniem tego kawałka zieleni)

Projekt nr 3 – Rewitalizacja ulicy Przasnyskiej (odnowienie terenów zielonych, nowe nasadzenia, wyznaczenie miejsc parkingowych)

Projekt nr 4 – Miejsca parkingowe w ul. Rydygiera (15 miejsc na wysokości Instytutu Chemii – szczególnie ważne w obliczu odłożenia remontu Rydygiera i likwidacji parkingu przy IChP z powodu rychłego rozpoczęcia budowy przedszkola)

Głosowanie jest bardzo proste i zajmuje 2 minuty. Głosować może każdy, kto ma PESEL i mieszka w Warszawie, niezależnie od wieku i miejsca zameldowania.

Aby zagłosować wystarczy wypełnić króciutki formularz na stronie twojbudzet.um.warszawa.pl a następnie, po otrzymaniu emaila, zaznaczyć odpowiednie projekty.

W ubiegłych latach, dzięki Waszej mobilizacji, udało nam się wygrać poprzednie edycje. Dzięki temu m.in. wyremontowano park przy WIML, z bocznicy wywieziono tony śmieci, a lada dzień rozpocznie się budowa placu zabaw „Figle i Psoty na Placu Grunwaldzkim”.

Dlatego bardzo prosimy o poświęcenie dziś kilku minut i zagłosowanie (całą rodziną 😉 ) na projekty nr 2, 3  i 4 w  obszarze Żoliborz Południowy / Powązki na twojbudzet.um.warszawa.pl.

Centrum Lokalne Plac Grunwaldzki

Ostatnio nie ma dużej mocy na pisanie tekstów na stronę, właściwie ograniczyliśmy sie do Facebooka. Ale jest temat, który wymaga szerszego potraktowania, bo udało się nam ostatnio osiągnąć dużą rzecz – Plac Grunwaldzki został wybrany do pilotażowego programu Warszawskie Centra Lokalne. Dziś w na ten temat odbyła się konferencja prasowa wiceprezydenta Warszawy Michała Olszewskiego i szefowej warszawskiego SARPu Marleny Happach, na której usłyszeliśmy dobre wiadomości.

Tu należy podkreślić, że zwycięstwo to zasługa Marty Matys, Daniela Balińskiego i Kasi Łowickiej, którzy złożyli ten projekt a potem wykonali olbrzymią pracę polegającą na przekonaniu urzedników do swojego pomysłu, Do pilotażu zostało wybranych 10 miejsc w Warszawie spośród kilkuset zgłoszeń.

500 zgłoszeń

Na program jest zarezerwowane 50 milionów złotych a ponieważ Plac Grunwaldzki to najtrudniejszy z projektów, to, możemy liczyć na inwestycję znacznie przekraczającą pięć milionów złotych.

Snip20151216_2

Czym w ogóle jest centrum lokalne? Jak przyznają autorzy projektu, nie ma jednoznacznej i dobrej definicji. Marlena Happach w wywadzie kilka tygodni temu powiedziała, że: „Wiele osób myliło centrum lokalne np. z domem kultury czy innym centrum aktywności lokalnej – z budynkiem, w którym jest kierownik i program. Dobre centrum lokalne to serce dzielnicy, miejsce przyciągające jak magnes, gdzie dochodzi do spotkań, przypadkowych lub zaplanowanych, da się spędzić czas bez konieczności wydawania pieniędzy i każdy ma prawo, żeby tam przebywać. Są miejsca do siedzenia, zieleń, uporządkowana nawierzchnia, place zabaw dla dzieci, które mogą biegać bez obaw, że rozjedzie je samochód.”

Funkcję tę zatem może pełnić  np. plac, skwer, targowisko, zespół pawilonów czy hala targowa. W przybliżeniu są to miejsca, które spełnia poniższe kryteria:

  • zawierają element powszechnie dostępnej przestrzeni publicznej; są wielofunkcyjne (z możliwością wymienności funkcji w zależności np. od pory dnia czy roku)
  • znajdują się w niewielkiej odległości od miejsc zamieszkania (10-15 min spaceru)
  • służą wymianie: handlowej, intelektualnej, społecznej
  • mają program/ofertę dla różnych grup wiekowych i społecznych
  • łączą ludzi, budują lokalną wspólnotę
  • mają przyjemną, ładną formę urbanistyczną
  • mają swój niepowtarzalny charakter, budujący lokalną tożsamość

typy

Leżący na wjeździe ze Śródmieścia i łączący Stary i Nowy Żoliborz Plac Grunwaldzki ma wszystko co potrzeba,  by takim centrum zostać. Dodatkowo przypominamy, że dla tego terenu niebawem zostanie przyjęty plan zagospodarowania, w efekcie którego powstanie atrakcyjna architektura i przestrzeń publiczna z usługami dla mieszkańców oraz zostanie przebudowany bardzo niewygodny węzeł komunikacyjny. W okolicy zostanie zbudowane także przedszkole oraz plac zabaw.

pgip

To dla nowych żoliborzan bardzo dobra wiadomość, nie tylko ze względu na wygody, jakie niesie atrakcyjna okolica. Także dlatego, że cena nieruchomości w dużej mierze zależy od otoczenia. Dobry Plac Grunwaldzki to większa atrakcyjność całej dzielnicy.

A  na co zostaną wydane miliony od ratusza w ramach programu centrów lokalnych? O tym zadecydują mieszkańcy, bowiem w 2016 roku odbędą się w tej sprawie konsultacje. Proces ruszył, będziemy informować o postępach.

Kilka linków:

Dzisiejsza konferencja prasowa (o Placu zaczyna się mówić ok 22:45)

Dzisiejszy Telewizyjny Kurier Warszawski (o centrach od 2:15)

Broszura SARP o Centrach Lokalnych

Fanpage projektu prowadzony przez SARP

Dodatek do GW

Artykuł w GW – Rozmowa z Krzysztofem Domaradzkim, architektem i urbanistą

Artykuł w GW Rozmowa z Przemysławem Sadurą, socjologiem z Uniwersytetu Warszawskiego

Głosujemy na nasz projekt nr 32 w budżecie partycypacyjnym!

O co chodzi i dlaczego to jest ważne?

Budżet partycypacyjny to proces, w którym mieszkańcy decydują o tym, w jaki sposób dzielnice wydadzą część swoich pieniędzy. Mieszkańcy zgłaszają propozycje, a następnie odbywa się głosowanie. Projekty, które otrzymają najwięcej głosów są w kolejnym roku realizowane.

Na tej stronie w 5 minut dowiesz się więcej o dobrych projektach dla Nowego Żoliborz, oraz o tym jak głosować. Jest to bardzo łatwe – bo głosuje się przez internet.

O naszym projekcie nr 32

Na terenie Żoliborza Południowego nie ma praktycznie żadnych publicznych terenów rekreacyjnych. Z kolei w okolicach placu Grunwaldzkiego jest sporo zaniedbanych terenów zielonych, które dziś nie służą nikomu.

Zgłosiliśmy projekt, polegający na przywróceniu tej przestrzeni mieszkańcom. Chcemy ustawić tam ławki, hamaki, zabawki dla dzieci za dużych, by bawić się na wspólnotowych placach zabaw, inne elementy małej architektury oraz obsadzić roślinami.

Więcej o projekcie możesz dowiedzieć się ze strony budżetu partycypacyjnego oraz z wydarzenia na Facebooku.

Wierzymy, że taka przestrzeń potrzebna jest bardzo Żoliborzowi Południowemu, bowiem w odróżnieniu od innych części dzielnicy nie ma czegoś takiego, a w okolicy mieszka dużo młodych, aktywnych osób, często z dziećmi. Urządzenie placu Grunwaldzkiego, który dziś jest tylko węzłem komunikacyjnym, będzie też sprzyjać integracji ze straszą częścią Żoliborza.

Możesz zapytać czy warto głosować na projekt na Placu Grunwaldzkim, jeśli ma on ulec w przyszłości przebudowaniu. Odpowiadamy: pewnie że warto! Uchwalanie planu dla  placu od 1920 roku a na dziś nie mamy żadnego konkretnego planu kiedy się zakończy. Natomiast nasz projekt jest przygotowany tak, by w razie konieczności wszystkie urządzenia dało się zdemontować i przenieść w inne miejsce przy minimalnym koszcie. Nie ma więc ryzyka marnowania środków publicznych.

Jak głosować?

Głosowanie trwa od 16 do 26 czerwca. Głosować mogą wszyscy mieszkańcy Warszawy, niezależnie od miejsca zameldowania i wieku. Najłatwiej głosuje się przez internet, na stronie twojbudzet.um.warszawa.pl

Można wybrać dzielnicę, w której się głosuje – zachęcamy do zagłosowania na Żoliborzu!

Na Żoliborzu głosujemy na projekty projekty na dwóch listach:

  • Ogólnodzielnicowej
  • Wybranej listy lokalnej (np. Żoliborz Południowy).

Na każdej liście możemy zagłsosować na dowolną liczbę projektów, ale ich łączna wartość nie może przekroczyć dostępnego budżetu dla danej listy. Mechanizm strony www działa tak, że uniemożliwi nam omyłkowe przekroczenie budżetu.

Na liście ogólnodzielnicowej są na Żoliborzu do wyboru 33 projekty w tym nasz, o numerze 32.

Zagłosuj teraz na projekt nr 32!

Zachęcamy też do rozważenia zagłosowania na projekt nr 16  „Połączenie rowerowe placu Wilsona z Nadwiślańskim Szlakiem Rowerowym”. Dzięki niemu już za rok będziemy mieć połączenie rowerowe Nowego Żoliborza z Kępą Potocką i Nadwiślańskim Szlakiem Rowerowym, bowiem jeszcze w tym roku droga dla rowerów połączy Nowy Żoliborz z placem Wilsona wzdłuż Krasińskiego. Głosując na zaprzyjaźniony projekt nr 16, pomożesz dokończyć ten szlak. Koszt obu projektów mieści się w budżecie.

Co jeszcze  trzeba wiedzieć?

  • Po zagłosowaniu przez internet trzeba potwierdzić głos klikając link w potwierdzającym emailu. Ten email lubi wpaść do spamu! Bez potwierdzenia głos jest nieważny!
  • Można głosować tylko raz i tylko w jednej dzielnicy. Oddanie powtórnego głosu unieważnia wszystkie.

Zagłosuj teraz na projekt nr 32!

 

 

Prezentacja wyników warsztatów SARP na temat placu Grunwaldzkiego.

15 czerwca w Forcie Sokolnickiego odbyła się prezentacja wyników warsztatów architektoniczno-urbanistycznych na temat Placu Grunwaldzkiego. Dla przypomnienia – warsztaty przeprowadziło Stowarzyszenie Architektów Polskich na zlecenie Urzędu Miasta, który to urząd planuje wznowić pracę nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla Żoliborza Południowego i Placu Grunwaldzkiego.

Ponieważ działki przy Placu Grunwaldzkim to jedyne wolne miejskie tereny w naszej okolicy i od tego, jak zostaną zagospodarowane, zależeć będzie jakość naszego życia – warsztaty budziły duże zainteresowanie wśród mieszkańców, zastanawiających się, na ile przyszły kształt placu będzie adresował potrzeby społeczne, a na ile miasto będzie się kierowało głownie czynnikiem ekonomicznym czyli innymi słowy sprzeda działki deweloperom.

Jury i wiecprezydent
od lewej: Dariusz Hyc (SARP), wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, dyrektor Biura Architektury Marek Mikos, koordynator warsztatów Janina Trepczyńska – Grynberg (stoi), urbanista Krzysztof Domaradzki (moderator), Piotr Sawicki (SARP), Andrzej Brzeziński (ekspert ds. komunikacji)

W prezentacji wzięli udział wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny m.in. za planowanie przestrzenne Jacek Wojciechowicz, dyrektor Biura Architektury i Planowana Przestrzennego Marek Mikos oraz jurorzy warsztatów z ramienia SARP. Na sali byli także burmistrz Krzysztof Bugla, wiceburmistrz Grzegorz Hlebowicz, spora grupa urzędników z dzielnicy, radnych, przedstawiciele licznych organizacji pozarządowych, mediów oraz liczna grupa mieszkańców. Moderatorem dyskusji był znany urbanista dr hab.inż.arch. Krzysztof Domaradzki.

Radne Monika Kurowska i Donata Rapacka (przycięta)  na pierwszym planie. Z tyłu Stowarzyszenie  Nowy Żoliborz
Radne Monika Kurowska i Donata Rapacka (przycięta) na pierwszym planie. Z tyłu Stowarzyszenie Nowy Żoliborz

W ramach warsztatu swoje koncepcje zaprezentowało pięć zespołów zakwalifikowanych do ostatniego etapu, oraz, ku zaskoczeniu wszystkich, pracownia JEMS architekci, która w warsztatach nie brała w ogóle udziału. Każdy zespół miał 8 minut na prezentację, po czym następował krótki komentarz jednego z jurorów. Na koniec odbyła się dyskusja.

Poniżej moje subiektywne (choć jak wynika z kuluarowych dyskusji zbieżne z powszechnymi) wrażenia z każdej prezentacji, na koniec podsumowujący komentarz.

Zespół 1 (p.t. Katarzyna Łowicka, Tomasz Birezowski, Jacek Damięcki, Mirosław Falkowski, Zygmunt Użdalewicz)

m-Pl-Grunwaldzki_wiz-1_Lowicka-i-Zespol_p2-785x505
Projekt bardzo dobrze godzi różnorodne funkcje placu. Interesującym akcentem jest budynek o zastosowaniu społecznym na środku.

W mojej opinii jeden z lepszych projektów, choć w dyskusji przeszedł niemal niezauważony. Jedna z autorek od urodzenia mieszka 100 metrów od placu Grunwaldzkiego i blisko współpracuje z naszym stowarzyszeniem, co z pewnością miało wpływ na dobre zrozumienie potrzeb mieszkańców. Zaletami projektu jest dobre wykorzystanie olbrzymiej dostępnej powierzchni i harmonijne pogodzenie wszystkich potrzeb: wyraźnie zaznaczony miejski plac z dużą ilością zieleni, liczne, acz nieprzytłaczające budynki usługowe, tereny sportowe, dobrze przeorganizowana komunikacja (to akurat było w każdym projekcie) oraz akcent w postaci oryginalnego budynku użyteczności publicznej na środku. Dodatkowy plus za propozycje przekucia dwóch tuneli dla pieszych i rowerzystów łączących Żoliborz Południowy z rejonem ulicy Boguckiego i Zajączka – choć jest tam proszący się aż o to nasyp, tylko jeden inny zespół zaproponował takie rozwiązanie.

Sama prezentacja była przeciętna. Projektodawcy nie wyrobili się z prezentacją, nie starczyło im czasu na omówienie funkcji komunikacyjnych, odbierali sobie głos etc. Wyglądało, jakby prezentacja była nieprzećwiczona.

Zespół 2 (pt. Andrzej Jurkiewicz, Przemysław Nowak)

Projekt charakteryzuje się monumentalnością zabudowy. Niestety nie otrzymałem żadnych materiałów, pozostaje więc fotografia zrobiona telefonem.
Projekt charakteryzuje się monumentalnością zabudowy. Niestety nie otrzymałem żadnych materiałów, pozostaje więc fotografia zrobiona telefonem.

Projekt chyba zdecydowanie najbardziej odległy od potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców. Jego wyróżnikiem jest wielki, prostokątny plac (najpewniej zabetonowany) otoczony monumentalną zabudową. Funkcje zieleni spełnia wygięta oś Aleja Wojska Polskiego / Broniewskiego, brakuje jej na terenie Żoliborza Południowego. Projekt wyróżnia okrągły, niski pawilon o przeznaczeniu społecznym, umieszczony w oddzielnym budynku zintegrowany zespół przystanków oraz ulica Rydygiera wydłużona tak, że kończy się na Alei Jana Pawła II. Projekt z pewnością nie spodoba się mieszkańcom budynku Rydygiera 6C, który dosłownie znalazł się w studni, otoczony monumentalną zabudową. Słabą stroną jest również nieuwzględnienie kwestii własnościowych: działka przy Rydygiera naprzeciwko budynku R11A, koło wiaduktu, po Ital-Mocie, jest w rękach prywatnych i planowanie spójnej zabudowy na niej i na sąsiedniej (gdzie plac manewrowy) jest raczej nierealistyczne.

Na plus należy zapisać samą prezentację, architekt był dobrze przygotowany, zrobił bardzo dobrą analizę obecnej sytuacji, wiedział dokładnie co i kiedy chce powiedzieć, wypadł (obok pana z JEMS) najbardziej profesjonalnie.

Zespół 3 (Inicjatywa Projektowa, p.t. Jan Pawlik, Piotr Starszak, Mikołaj Zdanowski)

Projekt jako jedyny nawiązał bezpośrednio do przedwojennej, niezrealizowanej koncepcji półokrągłego placu
Projekt jako jedyny nawiązał bezpośrednio do przedwojennej, niezrealizowanej koncepcji półokrągłego placu

W ogólnym odbiorze ten projekt zebrał najbardziej pochlebne opinie. Niewykluczone, że pomogło w tym to, ze jeden z autorów mieszka na Placu Grunwaldzkim. Jako zalety wskazywano nawiązanie do pierwotnych koncepcji zagospodarowania placu wg. Jawornickiego i Jankowskiego z roku 1920) poprzez zastosowanie półkolistej zabudowy w południowo-zachodniej części placu (w okolicy Matysiakówny). Dla mnie osobiście zaletą było pozostawienie ulicy Matysiakówny jako deptaku, co pozwalałoby zrealizować koncepcję osi zaczynającej się przy Cytadeli, przez aleję Wojska Polskiego, Rydygiera, aż do placu Niemena na Żoliborzu Artystycznym. Jednak (moim zdaniem) dla projektu dyskwalifikujący jest brak jakichkolwiek terenów sportowych, które, biorąc pod uwagę młodą populację Żoliborza Południowego i brak takowych w okolicy, są kluczowym elementem. Projekt wyróżnia także linia tramwajowa przecinająca ukośnie plac. Rozwiązanie (popularne m.in. w Amsterdamie) jest, zważywszy na olbrzymie ilości wolnej przestrzeni na terenach objętych warsztatem (czasami wskazywane jako wręcz problem dla urbanistów) bezzasadne, lepiej puścić tramwaj skrajem, tak jak w pozostałych projektach.

Prezentacja projektu nie była najlepsza – prowadzący próbował na początku zrobić wykład na temat współczesnych teorii urbanistycznych, który, bez wątpienia ciekawy, nie nadawał się na ośmiominutowy format prezentacji i niepotrzebnie zabrał czas, który można było przeznaczyć na dokładniejsze omówienie projektu.

Zespół 4 (Zurbik, p.t. Małgorzat Dziendziel, Zbigniew Kaiser, Weronika Mazanek, Daniel Palarz, Urszula Pielach-Gemzała).

Nietuzinkowy projekt, w strefie niezabudowanej zawiera cztery strefy nawiązujące do żywiołów: skwer ziemi, ogniste działania, powietrzny taras, wodne wyciszenie
Nietuzinkowy projekt, w strefie niezabudowanej zawiera cztery strefy nawiązujące do żywiołów: skwer ziemi, ogniste działania, powietrzny taras, wodne wyciszenie

Projekt najtrudniejszy do skomentowania. Z jednej strony niesamowicie ambitny, sięgający po oryginalne rozwiązania – nawiązanie do czterech żywiołów poprzez stworzenie czterech stref: skwer ziemi, ogniste działania, powietrzny taras, wodne wyciszenie; do tego napowietrzny taras, pawilonowa zabudowa na dużym skwerze, podziemne parkingi. Z drugiej strony archaiczne, geometryczne kształty, dosyć wysoka zabudowa (6 kondygnacji nieopodal istniejącego budynku Rydygiera 6C) czy brak terenów sportowych. Prezentacja projektu nie wypadła najlepiej – osoba prowadząca być może odczuwała tremę – w każdym razie nie potrafiła w prosty sposób wytłumaczyć licznych złożoności projektu  i niestety wpłynęło na odbiór. Na plus należy zaliczyć tunele pod Jana Pawła (łączą stary i nowy Żoliborz) oraz fakt, że zespół miał przygotowane płyty DVD dla zainteresowanych (jako jedyny).

Kuriozalna była propozycja przeniesienia stacji Veturilo spod Alei Wojska Polskiego 41 w centralny punkt placu, gdzie dziś budka z alkoholem – przy inwestycjach liczonych w setkach milionów złotych nowa stacja (lub stacje) powinny zostać wybudowane, bez konieczności likwidowania istniejących. Koszt jednej stacji to zaledwie 50 tysięcy złotych….

Zespół 5 (p.t. Karina Koziej, Anna Flak)

Projekt nr 5
Zdecydowanie najbardziej prospołeczny projekt, ograniczona zabudowa, bardzo dużo terenów sportowych i rekreacyjnych

Projekt podobał się publiczności i zebrał pochlebne recenzje. Nie bez znaczenia był z pewnością fakt, że jedna z autorek (podobnie jak w zespołach 1 i w 3) mieszka w okolicy placu, jest zaangażowana w sprawy lokalne i rozumie potrzeby mieszkańców. Wyróżnia go niska intensywność zabudowy, poprzez wprowadzenie niewysokich, wolnostojących, prostopadłych do jezdni budynków nawiązujących nieco do zabudowy północnej pierzei Alei Wojska Polskiego nieopodal pl. Inwalidów, uwzględnienie w jej ramach ważnych potrzeb społecznych (przychodnia, centrum kultury), uwzględnienie terenów sportowych oraz terenów rekreacyjnych po obu stronach Alei Jana Pawła II (pozostałe zespoły, poza nr 4, proponowały po drugiej stronie zabudowę. Teren został nazwany parkiem Grunwaldzkim.

W projekcie krytykowano odsłonięcie terenów rekreacyjnych względem ruchliwej Alei Jana Pawła II. Osobliwością jest też kładka w miejscu, gdzie aż prosi się o tunel w nasypie. Kładka, by łączyć dwie strony Jana Pawła musiałaby wspinać się ponad nasyp i ponad tramwajową trakcję elektryczną – na oko ze trzy pietra, czyli łatwiej byłoby obejść nasyp naokoło niż wdrapywać się na tę konstrukcję.

Słabą stroną projektu jest także jego życzeniowość (niska intensywność zabudowy przyczyniła by się do obniżenia ceny gruntu, co stoi w sprzeczności z celami strategicznymi miasta), ponadto prezentująca projekt w większości go czytała, co sprawiało wrażenie, że go za dobrze nie zna (choć wiem, że tak nie było).

Zespół JEMS

Nie zostało dokładnie wytłumaczone, dlaczego zespół JEMS, nie biorący udziału w warsztacie, został dopuszczony do prezentowania swojej koncepcji. JEMS to jedna z najlepszych polskich pracowni architektonicznych (choć chyba niekoniecznie urbanistycznych) mających w swoim portfolio tak udane realizacje jak biurowiec Agory na Czerskiej, pobliski Babka Tower, 19 Dzielnicę czy dostrzeżony jako jeden z niewielu polskich budynków ostatnich lat przez światowe media Trio Apartments na ulicy Stawki (a ponoć także – choć zabrzmi to kuriozalnie – pawilon z delikatesami Centrum na rogu Alei Wojska Polskiego i Popiełuszki) . Profesjonalizm dał się dostrzec także w samym stylu prezentacji pana Pawła Majkusiaka. Niestety, sam projekt zawiódł – był on prostym przedłużeniem zabudowy Żoliborza Południowego aż do Al. Jana Pawła (wolnostojące budynki otoczone zielenią, bez zorganizowanych terenów rekreacyjnych czy sportowych). Projekt był ponoć przygotowywany w ramach jakiejś innej okazji, ale zdecydowanie nie wzbudził zainteresowania. Wysłałem do JEMS prośbę o przesłanie materiałów, jeśli otrzymam to dorzucę.

Podsumowanie

Wszystkie zespoły (oprócz JEMS) położyły nacisk na ważne moim zdaniem elementy:

  • integrację i ułatwienie komunikacji między starym a nowym Żoliborzem
  • integrację komunikacji tramwajowej oraz autobusowej
  • pogodzenie potrzeb społecznych mieszkańców i potrzeb miasta w zakresie wyprzedaży działek – innymi słowy rozsądnie balansowano obydwiema potrzebami, choć w różnej proporcji
  • Była też duża zgodność w kwestii ograniczenia roli ulic Broniewskiego i czasami Popiełuszki, czasami wręcz do roli drogi lokalnej.

Dyskwalifikujące dla trzech zespołów było pominięcie jakichkolwiek terenów sportowych, które, biorąc pod uwagę strukturę społeczną naszej dzielnicy (dużo małych dzieci) i zupełny brak takich miejsc w okolicy, za kilka lat będą arcyważnym elementem osiedla. Popełniony przy planowaniu błąd, biorąc pod uwagę intensywność zabudowy nie da się już w przyszłości naprawić.

Czego jeszcze się dowiedzieliśmy?

  • Biuro Architektury wyraźnie podkreśliło różnicę między warsztatami a konkursem architektonicznym, co w skrócie oznacza, że wyniki mogą, ale nie muszą być wzięte przy planowaniu (to w zasadzie niedobrze, po poszczególne projekty, poza JEMS, były dla nas mniej lub bardziej, ale jednak łaskawe).
  • W wypowiedziach jurorów dało się między wierszami słyszeć, że ład przestrzenny jest ważny, ale przychody miasta także (co może oznaczać preferowanie wariantów z intensywną zabudową kosztem przestrzeni społecznej)
  • Władze miasta potwierdziły po raz kolejny, że do momentu uchwalenia placu nie będą sprzedawać na tym terenie żadnych działek (to dobrze).
  • Dyrektor Mikos na pytanie o to, do kiedy będzie przyjęty plan udzielił odpowiedzi wymijającej, koncentrując się raczej na następnych krokach (aktualizacja projektu latem, wyłożenie po wakacjach, później w zależności od tego jak pójdzie). Na moje pytanie, czy plan będzie do 8 kwietnia 2016 (setna rocznica włączenia tych terenów do Warszawy) powiedział, że „jest taka szansa”. Cóż, bardzo na to liczymy i obiecujemy aktywny udział w dalszym procesie.

Z mieszkańcami czy bez?

Liczba uczestników zaskoczyła pewnie organizatorów, ludzie nie mieścili się w sali. Z pewnością to także zasługa naszych stowarzyszeń, które do przyjścia zachęcały  m.in. na Facebooku.
Liczba uczestników zaskoczyła pewnie organizatorów, ludzie nie mieścili się w sali. Z pewnością to także zasługa naszych stowarzyszeń, które do przyjścia zachęcały m.in. na Facebooku.

Dyskusję w końcowej części zdominował temat angażowania mieszkańców w podobne debaty. Przypominamy, że regulamin warsztatów nie przewidywał żadnych konsultacji architektów z mieszkańcami. Ponieważ uznaliśmy, że zapoznanie architektów z problemami okolicznych mieszkańców z pewnością przyczyni się do powstania lepszych projektów, zorganizowaliśmy (stowarzyszenia Nowy Żoliborz i Miasto Jest Nasze) konsultacje samodzielnie, bez wsparcia SARP, co zostało docenione przez te zespoły, do których udało się nam dotrzeć (wcześniej podobne spotkanie dla zespołów i organizacji lokalnych zorganizował także burmistrz Bugla). Przebieg dyskusji wskazuje jednoznacznie, że w SARPie dominuje myślenie, że „urbanista wie najlepiej” i jakakolwiek partycypacja przyszłych użytkowników terenu na etapie tworzenia projektów jest zbędna. Podnoszone przez oburzonych mieszkańców głosy były kwitowane uwagami w rodzaju „co tacy mieszkańcy mogą powiedzieć, jeden będzie chciał tramwaju, drugi ścieżki rowerowej” (chyba właśnie chodzi o to, żeby się takich rzeczy dowiedzieć), „to co Wy zrobiliście to zabawa, a my chcemy konsultować profesjonalnie” (szkoda, że tylko chcecie), „w konsultacjach trzeba uwzględnić głosy różnych grup mieszkańców” (pełna zgoda, tak też zrobiliśmy.) itp.

Jan Śpiewak z Miasto Jest Nasze zadaje pytanie. Poniżej wiceburmistrz Grzegorz Hlebowicz wraz ze.. swoim poprzednikiem Witoldem Sielewiczem.
Jan Śpiewak z Miasto Jest Nasze zadaje pytanie. Poniżej wiceburmistrz Grzegorz Hlebowicz wraz ze.. swoim poprzednikiem Witoldem Sielewiczem.

Fakt niedystrybuowania informacji o spotkaniu np. przez organizacje mieszkańców oraz zorganizowania spotkania o godzinie 17 (gdy wiele osób dopiero kończy pracę) w małej salce, gdzie brakowało miejsc i na domiar było bardzo gorąco, też zostało odebrane przez niektórych uczestników (lub niedoszłych uczestników) jako sposób na pozbycie się mieszkańców z procesu.

W ostatnich latach daje się odczuć wyraźny wzrost zainteresowania społeczeństwa sprawami lokalnymi, popularność takich inicjatyw jak budżet obywatelski czy aktywna działalność oddolnych organizacji pokazują, że jest wiele osób chcących poświęcać swój czas i umiejętności na ulepszanie swojej okolicy. Doskonale widać to było przy trwającym budżecie partycypacyjnym i aferze zakończonej dymisją dyrektorki ZDM – okazało się, że wśród mieszkańców są osoby z szeroką wiedzą na tematy związane z drogownictwem, które czytają wydawane na zachodzie książki, należą do rozmaitych międzynarodowych społeczności, są kreatywne, w wielu miejscach o wiele bardziej kompetentne niż urzędnicy (o dziwo czasem nawet w sprawach proceduralnych). Nie zawsze należy zrobić to, czego taki mieszkaniec chce, ale z pewnością warto go przynajmniej wysłuchać. SARP takiej potrzeby niestety nie widzi.

Na plus SARPowi należy zaliczyć to, że przygotował bardzo solidną, kilkudziesięciostronicową broszurę z historią placu, opisem warsztatów i opisami wszystkich projektów (też tych co odpadły w etapie I). Rozeszła się jak świeże bułki, ale jest już do pobrania w wersji elektronicznej.

Sztuka opowiedzenia historii w 8 minut

Na koniec uwaga na temat jakości samych prezentacji – kilka zespołów było do tego zupełnie nieprzygotowanych. Szkoda – zespoły składały się na ogół z kilku osób (architekci, urbaniści, inżynierowie ruchu, architekci krajobrazu) i widać było, że w przygotowanie projektów i wizualizacji włożyli dziesiątki godzin ciężkiej pracy. Ukoronowaniem tego wysiłku była kilkuminutowa prezentacja, podczas której trzeba było powiedzieć co w projekcie jest szczególnie wartościowego czy unikatowego i płynnie przejść przez swoje story. Tymczasem (z dwoma wyjątkami) prowadzący czytali ze slajdów, mylili się, mieli niepoukładane historie etc. Architekci! Przygotowujcie się lepiej, to na pewno popłaci! Jeśli organizator nie mówi sam jaka jest formuła (czas, dostępne narzędzia) to dzwońcie i go pytajcie. A potem ćwiczcie. Sportowcy i aktorzy ćwiczą godzinami, zanim wyjdą pokazać się publicznie. Wy też róbcie próby: przed kolegami, przed rodziną czy przed lustrem. Dobra prezentacja przeciętnego projektu może dać więcej niż słaba prezentacja doskonałego.

Podsumowanie

Mimo niedociągnięć wydarzenie należy ocenić jako bardzo dobre. Projekty były dobrze dopracowane i udokumentowane, ciekawie było na nie popatrzeć, wywiązywała się interesująca dyskusja, budująca była obecność wiceprezydenta i wielu innych, ważnych urzędników a przede wszystkim licznej grupy mieszkańców z różnych części Żoliborza.

Trzymam kciuki, by plan powstał szybko i zaspokajał potrzeby przede wszystkim żoliborzan,  a dopiero potem księgowych z ratusza.

O postępach w przygotowywaniu planu będziemy informować na nowopowstałej w tym celu stronie www.PlanDlaZoliborza.pl

pełne prezentacje:

 

zespół 1

zespół 2

opis pl Grunwaldzki 01.06.2015-2

PLANSZA 1

PLANSZA 2

zespół 4 – Zurbik

zespół 5

Niebezpieczeństwa na Żoliborzu Południowym

Rozmawialiśmy dziś z naszym dzielnicowym, aspirantem Piotrem Kalińskim, którego rewir obejmuje wszystkie nowe inwestycje na Rydygiera, Przasnyskiej, Krasińskiego i na Żoliborzu Artystycznym. Zapytaliśmy go o niebezpieczeństwa w naszej okolicy. Na szczęście nie zdarzyły się w tej okolicy przestępstwa z użyciem przemocy. Zdarzają się natomiast kradzieże:

1. Było kilka włamań do komórek lokatorskich, zwykle w budynkach, gdzie trwają remonty nowoodebranych mieszkań, ostatnio na Przasnyskiej 4, Rydygiera 17 i 19. Nie wiadomo, czy kradną pracownicy ekip remontowych czy złodzieje wykorzystują zamieszanie, niemniej warto mieć to na uwadze i w komórce nie trzymać wartościowych rzeczy.

2. Zdarzyła się kradzież samochodu z garażu Rydygiera 11, złodzieje wjechali za innym samochodem. Przy kolejnej próbie kradzieży zostali złapani w obławie. Ok. 2 lata temu podobna kradzież zdarzyła się na Rydygiera 15.

3. Zdarzają się też kradzieże tablic rejestracyjnych, zwykle z zatoczki na przeciwko Rydygiera 15. Takie tablice są potem wykorzystywane do innych przestępstw, np. ucieczki ze stacji benzynowej bez płacenia.

Ogólnie okolica została przez dzielnicowego uznana za spokojną.

Jeśli ktoś miałby potrzebę skontaktowania się z panem dzielnicowym to namiary można znaleźć tu.

Informacje o inicjatywach i wydarzeniach dotyczących Żoliborza Południowego